piątek, 26 lipca 2013

Cena mojego życia - Tina Okpara

 

Cena mojego życia - Tina Okpara


Wydawnictwo: Hachette Polska Sp. z o.o.
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 208




Trudna książka, którą zaskakująco łatwo się czyta. Ładnie napisana i z rozwagą opowiedziana historia tragicznych przeżyć młodej dziewczyny, a w zasadzie jeszcze dziecka, któremu zamiast obiecanego raju zgotowano prawdziwe piekło. Niewiarygodna historia, niewiarygodna na tyle, że musiałam sprawdzić jej autentyczność w google, by się przekonać, że wszystko to wydarzyło się naprawdę. I choć lubię autentyczne historię, w tym jednym wypadku chciałabym by wszechwiedzące google nic nie znalazło/a. Niestety.
Tina jest małą dziewczynką, która poznajemy gdy wyrusza z Nigerii, do Francji, gdzie wraz z przybranymi rodzicami rozpocząć lepsze, pełne dostatku i szczęśliwsze życie. Ojciec żegna ją upomnieniem by była grzeczna, więc bardzo stara się ona odwdzięczyć taką właśnie postawą za szansę jaką może być dla niej możliwość edukacji w Europie. Jej nowa matka Linda zajmuje się głównie „byciem żoną” znanego piłkarza, co w praktyce oznacza wydawanie ich ogromnego majątku. Nowy tata Godwin jest owym znanym piłkarzem, zawodnikiem prestiżowego klubu Paris Saint Germain. Są jeszcze ich dzieci ale przebywają głównie w szkołach, oraz ciotka-babcia Lindy, staruszka która dopełnia obraz tej rodziny. Rodziny szczęśliwej tylko z pozoru, tylko z pozoru normalnej i z pozoru moralnej. W rzeczywistości Tina zamiast obiecanych zabaw, szkoły i prezentów dostaje posłanie w piwnicy i kilkunastogodzinny dzień pracy. Jest bita, gwałcona, torturowana i poniżana, a wszystko to we współczesnej (!) Francji, w domu znanych i wpływowych ludzi. Można i powinno się w tym miejscu zapytać jak to jest możliwe?
 Wszystko to jest jeszcze bardziej niewiarygodne gdy dopowiem, że Tina wcale nie jest wieziona, wychodzi, robi zakupy, spotyka ludzi. Do domu Okparów przychodzą rzesze znajomych, przyjaciele, opiekunki do dzieci. Wszyscy oni wiedzą dramat Tiny, wiedzą jak jest traktowana. Nikt nie reaguje. Nic dziwnego, że to dziecko w pewnym momencie przestaje już wierzyć w jakikolwiek ratunek i po impulsywnej ucieczce pokornie wraca do domu. Nawet policja i ludzie, którzy mieli obowiązek zainteresować się sprawą dają się uwieść czarowi nazwiska znanego piłkarza. Właśnie to, a nie sama Linda i Godwin jest dla mnie w tej historii najbardziej szokujące.
Godwin zdaje się być nieco opóźnionym umysłowo, z psychiką i moralnością kilkulatka. Linda jest po prostu zła, bezwzględna, okrutna i przerażająca. Ale tak naprawdę równie zła jest owa babunia, która mogła bez trudu uratować dziecko przed całym tym piekłem i równie zła jest dobroduszna Magda, która wiedziała co dzieje się w domu Okparów a wciąż chciała być ich przyjaciółką. Ona przecież także nie zrobiła zupełnie nic.
„Cena mojego życia” to dobra, mocna poprzez swoją prawdziwość książka, która w rzeczowy, a przecież tak potwornie wstrząsający sposób przedstawia nam jakiego okrucieństwa są w stanie dopuścić się ludzie, nawet względem dziecka. I to nie gdzieś daleko, ale w naszej kulturze, w naszych czasach i to za niemym przyzwoleniem setek osób.

Moja ocena:
7/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz