wtorek, 4 lutego 2014

Niewinny - Harlan Coben


Niewinny - Harlan Coben




Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 416





Jedno krótkie zdarzenie zadecydowało o cały życiu Matta Huntera. Przypadkowa bójka, przypadkowy cios, niefortunny upadek, kilka sekund i z obiecującego chłopaka, który marzył o wielkiej prawniczej karierze Matt Hunter stał się mordercą. Cztery lata w więzieniu zmieniły jego spojrzenie na życie i świat, pozbawiły go złudzeń i marzeń a także pewnie całej radości życia, gdyby na jego drodze nie pojawiła się Olivia. Ta jedyna, prawdziwa miłość, która pozwoliła mu patrzyć w przyszłość z nadzieją i optymizmem, a nawet zmierzyć się z niechęcią podmiejskiej społeczności gdzie zamierzał powrócić ze swoją ciężarną żoną. Los po raz kolejny nie był jednak dla niego łaskawy. 

Gdy Olivia wyjeżdża w delegację Matt dostaje zdjęcie i filmik sugerujący jej spotkanie w jakimś motelu z innym mężczyzną. Na domiar złego, ktoś wyraźnie go śledzi a dawna koleżanka ze szkoły – obecnie inspektor policji – zadaje mu dziwne pytania na temat śmierci pewnej zakonnicy. Pytania i wątpliwości mnożą się z zawrotną prędkością, jak to zwykle u Cobena bywa. I możemy być pewni, że nic tu nie jest takie jakie się wydaje, a całą historię poznamy dopiero wraz z odwróceniem ostatniej strony.

Książka jest (co przecież takie typowe dla Cobena:) świetnie napisanym thrillerem, który wciąga od pierwszej do ostatniej strony. Dodatkowy plus za wątek miłosny – nie spodziewałam się, że z Cobena taki romantyk :) Poza tym fabułę urozmaica wiele wątków pobocznych jak choćby Loren i jej relacje z matką, czy stojący na straży osiedlowego porządku policjant Lance Banner. Elementy te bardzo wiele wnoszą do książki i nadają jej głębi – której zazwyczaj trudno doszukać się w thrillerach.

Oczywiście oprócz samej historii mocą stroną są także postacie, charakterystyczne, autentyczne, naturalne. W zasadzie brakowało mi jeszcze tylko odrobiny poczucia humoru, która przełamałaby może, miejscami depresyjny, ton głównego bohatera.


„Niewinny” – choć jestem oczywiście absolutnie zauroczona – wydał mi się jednak nieco słabszą pozycją niż dotąd przeze mnie czytane książki Cobena. Nie mogłam pozbyć się wrażenia, że „gdzieś to już było” i najczęściej były to skojarzenia z „Nie mów nikomu” i „Bez pożegnania”. Być może gdybym czytała je w innej kolejności moja opinia była inna. 

Moja ocena: 
7/10

Książka przeczytana w ramach wyzwania: Czytam Opasłe Tomiska

8 komentarzy:

  1. Książki Cobena wciąż przede mną :) a kolega mi polecał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolega ma dobry gust :) Ja też polecam.

      Usuń
  2. Czytałam sporo książek Cobena, ale ta mi umknęła, jednak wcześniej czy później trafi do mnie, bo żywię wielką sympatie do tego pisarza, co więcej jego powieści dostarczają świetnej rozrywki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także uważam, że książki Cobena są świetne, choć na razie jestem u początku poznawania jego twórczości. Dużo dobrego jeszcze przede mną :)

      Usuń
  3. Witaj :)
    Jeżeli bierzesz udział w wyzwaniach to chciałabym Cię zaprosić do udziału w moim autorskim - Czytam Opasłe Tomiska
    szczegóły tutaj: http://recenzjeami.blogspot.com/2014/02/wyzwanie-czytam-opase-tomiska_4.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Z książek tego autora jak na razie czytałam tylko "Zachowaj spokój", jednak chętnie sięgnęłabym po kolejną. A ta zapowiada się całkiem nieźle. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli "Zachowaj spokój" przypadła ci do gustu, to "Niewinny" też ci się spodoba. Polecam :)

      Usuń
  5. Uwielbiam książki Cobena i z pewnością przeczytam :)
    Pozdrawiam : >

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...