środa, 13 lutego 2013

Samotna - Lisa Gardner

Samotna - Lisa Gardner

Wydawnictwo: Sonia Draga
Rok wydania: 2012
Ilość storn: 392


Opis:
"Catherine jest sama w matni kłamstw. Sama w gąszczu oskarżeń. Sama wobec koszmarnych wspomnień. Sama wobec wroga - wpływowego i bezwzględnego. I przesladowcy, który już raz ją skrzywdził przed laty. Policyjny snajper Bobby Dodge zostaje wezwany na miejsce awantury domowej. W luksusowej dzielnicy Back Bay w Bostonie uzbrojony mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu z żoną i dzieckiem. Rozgrywająca się na oczach policjantów scena zdaje się zmierzać do tragicznego finału. Mężczyzna chwyta za broń, mierzy do swojej rodziny, zaciska mocniej palec na spuście...Bobby Dodge ma tylko ułamek sekundy na decyzję. Decyzję, która zaważy na jego życiu i karierze..."


Lubię czytać książki autorstwa osób, które są dla mnie jeszcze całkiem obce i nieznane. Jeśli mi się spodobają mam to poczucie, że odkryłam właśnie coś fajnego – i zasługę tę przypisuję tylko sobie  – i wiem, że z przyjemnością będę do tego autora wracać, a jeśli się nie spodobają to… każdemu przecież należy dać kolejną szansę ;-) Tak czy owak, nie można żałować. Lisa Gardner, to nowe nazwisko, które niedługo przestanie być dla mnie takie nowe ( już szykuje się na następne tytuły). Po nieudanej przygodzie z psim spacerem, stwierdziłam, że może po prostu taki gatunek nie jest dla mnie i postanowiłam sięgnąć po coś mocniejszego. Zaczęłam więc czytać „Samotną” ( swoją drogą bardzo mylący tytuł, który zupełnie nie pasuje do książki) w przekonaniu, że to kryminał. Dostałam pierwszorzędną sensację i może właśnie tego mi było trzeba. 

Książka nie należy może do szczególnie ambitnych i nie jest też pozbawiona kilku nieścisłości, ale mimo to po prostu bardzo dobrze się czyta. Wciągająca fabuła, zagęszczająca się intryga i muszę przyznać, że zupełnie nieprzewidywalne zakończenie. Przede wszystkim bardzo interesujący pomysł. Policyjny snajper zabija napastnika grożącego swojej rodzinie. Mamy więc świetnie opisane pierwsze zabójstwo (dalej trup ściele się gęsto) a później razem z bohaterem zastanawiamy się czy nie było to jednak morderstwo bo nic nie okazuje się takie jakie nam się wydawało.
Najlepszym elementem całej książki, są świetnie nakreślone sylwetki postaci. Każdy ma swoją osobowość i swoją historie podaną nam z subtelnym wyczuciem, niejako mimochodem, co nie rozprasza w trakcie czytania ani nie drażni. I oczywiście język, adekwatny do postaci i sytuacji co sprawia, że nie ma tej sztuczności która się zdarza gdy ktoś próbuje oddać charakter specyficznych społeczności. Pani Gardner w środowisku policjantów i prokuratorów czuje się nadspodziewanie dobrze, a my razem z nią.
Ach i jeszcze słówko o zakończeniu. Nie, nic nie zdradzę, powiem tylko, że choć mnie zaskoczyło, to jednak niezupełnie przekonało. Ale to tylko moje odczucie. Jak zawsze zachęcam – przekonajcie się sami.
Polecam także w formie audiobooka, miałam okazję odsłuchać sporą część i bardzo podoba mi się interpretacja Marty Grzywacz. 

Moja ocena:

7/10

1 komentarz:

  1. To jednak z moich ulubionych "kryminalnych" pisarek :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...